Zawód - Edukator ds. zdrowotnych!

Znany nam wszystkim Tomasz Alva Edison słynął z gościnności. Dlatego też przyjaciele i znajomi chętnie go odwiedzali. Pewnego razu jeden z gości, który przebywał z wizytą w domu pp. Edisonów dostrzegł potężny kołowrót stojący u wejścia do parku. Postanowił wprawić go ruch, musiał jednak użyć do tego całej siły. Rozżalony opowiedział gospodarzowi o swoim wysiłku, na co ten radośnie odparł:

- Obracając kołowrót napompował mi pan do zbiornika na dachu trzydzieści litrów wody!

Nie bez przyczyny zaczynam od tej anegdoty. Edison jak rzadko kto potrafił wyznaczać sobie cel i nie miał nigdy problemu z jego realizacja. Otóż obracając kołowrót Edison pompował wodę po to, aby wykorzystać własny wysiłek w konkretnym celu. Dla mnie takim celem okazało się stworzenie programu, który byłby pomocny dla ludzi chorych na cukrzyce różnego typu, a szczególnie cukrzyca typu I insulinozależna występująca najczęściej u dzieci.

 

Dlaczego cukrzyca?

Ponieważ mam z nią do czynienia na co dzień od lat 12, to jest od chwili, kiedy zdiagnozowano ją u mojego 5-letniego wówczas synka. Bo dzieci tez chorują na cukrzycę z czego nie zdawałam sobie wtedy sprawy. Szybko okazało się,że jest to choroba całej rodziny,ponieważ wszyscy musieliśmy przyjąć nowe zwyczaje, aby nie sprawiać dziecku przykrości np. słodzeniem sobie herbaty czy jedzeniem czekoladek wtedy, kiedy nie mógł tego sam robić.

Kolejne lata spędzone z chorobą, która jest wyrokiem dożywocia dla chorych, pokazywały braki w różnych sferach życia. Najbardziej dotkliwym brakiem okazał się brak edukacji. Nie tyle samych chorych czy ich rodzin ile społeczności w której żyją.

Wiele lat poświęciłam na rozpowszechnianie wiedzy o cukrzycy. Zamiast „diabetyk” zaczęłam używać określenia „cukrzyk”- które kojarzyło się jednoznacznie.

Potem rozszerzyłam działania na cukrzyce różnego typu oraz choroby przewlekłe, współtowarzyszące temu schorzeniu. Dlaczego? Ponieważ moja wiedza znacznie się pogłębiła poprzez uczestnictwo w Konferencjach omawiających problemy ludzi z cukrzycą.

Postanowiłam stworzyć program nauczania, dzięki któremu będzie można kształcić ludzi na edukatorów potrafiących rozwiązywać bieżące problemy cukrzyków.

I stworzyłam, a dzięki pomocy wspaniałej, niezrównanej i bardzo pięknej kobiety – Dominiki Cichońskiej udało się zainteresować projektem Władze Szkoły Głównej Handlowej i uruchomić pierwsze w Polsce Studia Podyplomowe w zakresie cukrzycy i chorób przewlekłych dzieci i młodzieży. Jestem dumna, bo projekt przyjęto jednogłośnie.

Nazywam się Barbara Kucharska. Jestem z Fundacji Pomoc Młodym Diabetykom . Fundacja we współpracy z SGH współorganizuje ten projekt:

http://oferta.sgh.waw.pl/pl/SitePages/OfertaDydaktyczna.aspx?PID=202&ST=podyplomowe

Faktem jest,że najlepsze pomysły przychodzą nam do głowy, kiedy wypoczywamy Myśli mamy wówczas bardziej skoncentrowane na marzeniach, które mogą się przekształcić w cele do realizacji. W głowie powstają plany budowy godne edisonowskich i nawet nie spostrzeżemy jak przed nami stanie taki kołowrót, który wprawiony w ruch przyniesie spełnienie niespełnionego. Kiedy wyznaczałam sobie ten cel musiałam być wypoczęta. Tylko już nie pamiętam czy tak istotnie było.... .

Barbara Kucharska

kom.693 056 654

Chcesz nam pomóc, a nie wiesz jak?